niedziela, 30 lipca 2017

Urlop trwa

Tydzień urlopu minął- mimo że zaczął się ciulato , i niewiele załatwiłam  (A czwartek na rentgen kręgosłupa a w wtorek po Swinke jako towarzystwo dla Grzesia ) , to jestem szczęśliwa i czuje się jak na wakacjach .
Acha-w środę idę do sauny karbonowej -wykupiła 10 sesji :-)
Sama jestem ciekawa efektu :-)
W zeszłym roku chodziłam na Body Space i widziałam efekty -Ale przenieśli to daleko i przestałam- ta sauna jest za rogiem :-)

piątek, 21 lipca 2017

URLOP!!!

Jutro lece do sklepu kupic te kołki rozporowe...potem pojade do OBI -musze kupic pedzel ,walek,jedną tapete bialą i zobaczyc czy mają tą fototapete w zielen...ups...zrobie sliczny park zabaw dla kotow....wczoraj pierwszy raz wiercilam w scianie swoją pierwszą w zyciu wiertarką !!  :D Bosko bylo :))

poniedziałek, 17 lipca 2017

no...nasmarowalam sie Naproxinem i mam nadzieje,ze jutro bedzie lepsze niz dzis :)


Pamietam,lata swietlne temu,bylam na portalu internetowym Sympatia...glownie przez wzglad na tamtejsze forum,zwane cafe....juz go nie ma,i mnie tez tam nie ma..znaczy,pewnie jestem,nawet niewiem ....niewazne..
w kazdym  razie,dzis przyszlo mi to wspomnienie do glowy....jedn z stamtąd miala motto: LUDZIE TO BYDŁO..pamietam,bardzo sie wkurzylam na to motto...podobno zdanie zaczerpniete z ksiazki jakiejs pisarki,zdajsie francuskiej...jednak dzis przyznalam racje temu zdanie...
chociaz jestem wegetarianką i to juz napewno,bo ani parowek,ani ryb,ale mam 3 koty,wiec musze im kupowac mieso...kiedy wchodze do miesnego,widze,jak duzo rodzajow mies i wedlin tam jest...a dodatkowo,ile ludzie kupują i czego....masakra....naprawde...jak jakies szerszenie,żrą wszystko,bez opamietania....jakby zapomnieli,ze jedzenie jest po to,aby nasycic glód,i tylko po to....ale nie..oni wymyslają...i to dla kubkow smakowych tej ludzkiej szaranczy,miliony zwierzat jest w tych obozach smierci,rzezniach...nie uderzalo mnie to az tak kiedys....po prostu kiedys nie bylo tego tyle,a potem nie chodzilam po tych sklepach...choc od zawsze smieszylo mnie,ze przed dniem wolnm ludzie tyle kupują...jakby wolny trwal tydzien.....zawsze przed kazdymi dniami wolnymi,lludzie kupują po 2,albo 3 chleby,od groma miesa,warzyw...jakby nie rozumieli,ze potem tez jestr dzien...co najlepsze....po wolnym,znowu przychodzą do sklepu i znowu kupują chleb,"no,bo za duzo kupilam,a starego chleba jesc nie bede"...wiec lądują te stare chleby,warzywa,miesa,wedliny,na smietniku...po co,na co,dlaczego? Moja lodowka jest z reguly pusta...glownie z tej przyczyny,ze jak byla zapelniona,to żarlam jak swinia,dopoki nie zniklo :D 
 Rozanielają mnie te pomstowania ludzi na stale podwyzki....i to ludzi starszych,jak ja,ludzi,ktorzy pamietają czasy Komuny,gdy w sklepach nic nie bylo ,oprocz octu i groszku ....i co>??żylo sie...bo mozna życ nawet za minimum...

Ostatnio od roku zauwazylam,ze poniewaz mam wiecej pieniedzy,wiecej wydaje....to dla mnie zatrwazające troche...mozna sie przyzwyczaic do dobrobytu....no,dobra,ja te poeniadze ponad ,wydaje na cudze koty....ale poniewaz w tym miesiacu postanowilam,ze musze zacząc remontowac,wiec zobaczylam,ile dzieki temu zyskuje...polozylam nową wykladzine w pokoju...chce wyremontowac sciany i sufit- no,ale przyblakala sie chorboba Mejki ....cale szczescie,ze juz jest prawie ok,ale i tak Mejka musi byc na diecie ...
i ten moj kregoslup...myslę ze w przyszlym tygodniu pojde do lekarza...nie mam zamiaru zeby mi zdrowie zaczelo szwankowac,chce do emerytury popracowac a potem sie wyniesc na wieś... nawet npisaam na Pomagam pl...ae nikt sie jakos nie kwapi,kurde....a gdybym mogla te 30 tysiecy choc zebrac,to moglabym kupic dom z duzą dzialką do remontu dom....i remontowac do emerytury....
coż..niewazne...i tak sie wyniose...po emeryturze sprzedam mieszkanie i kupie dom z dzialką...o ile nie podniosą wieku emerytalnego do tego czasu :(

niedziela, 16 lipca 2017

Porządki cotygodniowe

Znowu- zachciało mi się szafki kuchenne przesuwać żeby stamtąd powycierac-I znowu plecy mnie bolą ze masakra  :-d 
Starość nie radość, psiakosc  :-(

środa, 12 lipca 2017

zaczynamy..

zaczynam po raz nie pamietam nawet ktory...pamietam,ze pisalam juz blogi ale potem zapomnialam,jak sie tam wchodzi,znaczy hasla i adresu mailowego..coz,teraz jestem zdecydowanie mądrzejsza w obsludze tegoż...co nie znaczy,ze jestem absolutnie mądra,o nie...
lecz....kiedy przypominam sobie moje blogi z tamtych czasow,to az mnie szlag trafia,ze takie glupie babsko bylam.....rozmarzona i stale szukająca ...milosci,faceta,takiego tylko dla mnie....a zeby bylo smieszniej ,zaprzeczalam tego,nawet przed samą sobą...glownie uzywalam facetow do seksu...w tym znajdowalam radosc chwilową,tą niezaspokojoną wiecznie tęsknote za czuloscią...ktorej wiedziaam,ze nie bede jej miala...lub inaczej.....chcialam czulosci,balam sie jednak tego tak bardzo jak chcialam...
juz chyba z trzy lata minely,odkąd nie czuje potrzeby pieszczot meskich ...ba,w ogole nie mysle o nich- i niech tak zostanie...
to chyba tak jakos sie skonczylo,gdy do mojego mieszkania zawitala Mejka...potem Majka...,teraz mam Rudzika i juz jestem calkowicie szczesliwa....

ciekawe,jak mi sie uda pisanie tego bloga?

Moze zaczne od poczatku znowu..?
Mam w tej chwili 52 lata...odkad pamietam,miaam w zyciu dwie pasje....zwierzeta i ksiazki....odkad  pamietam,chcialam zawsze mieszkac na wsi,takiej z duzym polem i wieloma zwierzetami...coż.,,,,az do maja tego roku wydawalo mi sie,ze to tylko wtedy moge spelnic,gdy wygram w totka...Lecz w maju weszlam na jedną grupe na fejsie....ludzi z miasta na wies,ktorzy wyjechali....tam sie dowiedzialam,ze moje marzenie jest realnie- wielu ludzi stamtąd po emeryturze,sprzedala swoje mieszkania i kupila domy na wsi,z polem....na emeryture pojde za 8 lat-i jesli nic sie nie popierdoli w tej kwesti i jesli dostane emeryture to tak zrobie
Ceina mnie postraszyla..Jak ty bedziesz zyla,jak dostaniesz tysiąc zlotych....zapytalam sie o to ludzi z tamtej grupy..wiele odpowiedzialo,ze przezyje,bo i one mają 1000,1200..
czytam duzo na necie o zyciu na wsi,o gospodarce....
w tym roku pod koniec wrzesnia ide do Liceum Ogolnoksztalcącego dla doroslych....3 lata...a potem do Technikum Weterynaryjnego....tez 3 lata...zaocznie,co drugi weeend...w pracy sie zgadza szef na to,,,,szkola niedaleko
acha...pracuje w sklepie....juz od 27 lat,w tym samym...
no i jeszcze w te lat zamierzam zrobic kurs prawa jazdy...juz zaplacilam,tyle,ze musze isc do lekarza i do wydzialu komunikacji najpierw....ale to nic...teorie bede sie uczyc przez internet..nawet jesli nie zdam,to bede umiala prowadzic samochod,a na wsi to wazne :)

coż....na dzis koniec....:)

Urlop trwa

Tydzień urlopu minął- mimo że zaczął się ciulato , i niewiele załatwiłam  (A czwartek na rentgen kręgosłupa a w wtorek po Swinke jako towarz...